piątek, 26 października 2012

Kelleran Coffee

W krakowskich Fortach Kleparz, ukryta za ceglanymi korytarzami znajduje się palarnia kawy Kelleran Coffee. Magiczne miejsce przesiąknięte wonią świeżo palonej kawy, najlepszych mieszanek pochodzących z dalekich krajów. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że jedyną kawą jakiej się napiłam w życiu była kawa z dolewki w USA: lura z dodatkiem dużej ilości śmietanki migdałowej i czterema łyżkami cukru. Co tam robiłam? Szukałam kawy, która mam nadzieję, niedługo będzie zadowalała podniebienia klientów A BITE TO EAT. Najpierw jednak, sama musiałam poznać tą magię zaklętą w małych, zielonych ziarenkach, które po wypaleniu w specjalnej maszynie i znanej tylko Panu Robertowi recepturze, aromatycznie rozgościła się w moim kubku. Wypiłam ją z przyjemnością, rozkoszując się każdym łykiem. Zapach nęcił mój nos a kawa, bez cukru (!!) i z puszystym mlekiem (biała, nie latte) delikatnie osadzała się na moich kubkach smakowych sprawiając im niezwykłą przyjemność. Tak, to była naprawdę dobra kawa i magiczne miejsce. 








2 komentarze:

  1. Wszystko sie zgadza, tez uwielbiam kawe kelleran, ale to nie w fortach Kleparz, a w Forcie Luneta Warszawska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak precyzyjnie pisząc to jest to ul. Kamienna 16 ale to sprawdzi sobie każdy, kto wybierze się do tej palarni kawy. Niestety niewiele osób wie, że jest to Fort Luneta, tak, jak piszesz za to wszyscy kojarzą Forty Kleparz, w których oczywiście jest Fort Luneta :)

      Usuń