piątek, 26 października 2012

Drożdżowe misie i jeżyki



"Moja Pierwsza Książka w Kuchni" to pierwsza moja książka kucharska w życiu. Dostałam ją od rodziców w 1991 roku, miałam 11 lat i mam ją do dzisiaj. Uwielbiałam z niej gotować, robiłam z rodzicami małą pizze i misie drożdżowe, pierniczki z lukrem, łódki z ziemniaków, babeczki owocowe, musy i smakołyki. Nie wiem czy można ją dzisiaj dostać ale jeżeli chcecie zarazić dzieci gotowaniem to naprawdę warto po nią sięgnąć. Jak widać, jestem żywym przykładem. 
Pamiętam ze swojego dzieciństwa, że byłam strasznym niejadkiem. Babcia od pokoleń straszyła nas Babą Jagą (mojego brata, mnie, mojego kuzyna a teraz dzieci mojego brata) ale ja zachęcam Was do spróbowania innej metody. Danie podane z pomysłem może mieć większe szanse :) Poniżej znajdziecie inspiracje. 

Drożdżowe misie:

- 0,3 dag drożdży suchych lub 1/4 kostki świeżych
- szczypta soli
- 1 łyżka oliwy
- 1,5 szklanki mąki
- 1/4 l ciepłej wody

Przygotowanie:

Przy pomocy miksera lub własnych rąk zagniatam ciasto. Drożdże mieszam z ciepłą wodą, mąką, solą i oliwą. Zagniatam kule. Ciasto dziele na dwie części, z jednej, większej robię korpus misia. Kładę na blachę i lekko spłaszczam. Z pozostałej części ciasta formuje małe kulki, które dołączam do korpusu za pomocą białka i robię głowę, uszy, nogi i nos. Łapki i nogi misia nacinam nożyczkami żeby wyglądało jakby miały pazurki. Jeżeli zostanie Wam ciasta możecie uformować z niej jeża. Kulkę ciasta nieco spłaszczam, wyciągam z przodu formując nosek a górę nacinam nożyczkami aby powstały kolce.   Oczy można zrobić z rodzynek lub orzechów. Odstawiam misie do wyrośnięcia na około 20 minut. Piekarnik rozgrzewam na 250 stopni, bułeczki piekę 25 minut. Przed wsadzeniem do piekarnika można posmarować brzuszki misiów białkiem i położyć np: ser żółty, cynamon, mak, sezam - co kto lubi. Fajne co :)








* zdjęcie pochodzi ze strony http://www.meetthedubiens.com/


* Nasz najmłodszy degustator w rodzinie - Konstanty - próbuje ciociny rosół. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz