środa, 21 listopada 2012

Naleśniki w Notting Hill


Będąc w Londynie u mojej przyjaciółki Sylwii, poznawałam jego zakamarki. Fascynujące sklepy ukryte daleko przed turystami, restauracje gdzie kelner czaruje przy Tobie jedzenie, zachwycając swoimi umiejętnościami oraz targi uliczne. Odbywający się co niedziele w Notting Hill był najsmaczniejszym jaki odwiedziłam. Armaty gotowanych dań mieszały się ze sobą, ludzie przystawali przy kramach żeby pogawędzić, zjeść coś dobrego, kupić jakiś bliżej nieokreślony gadżet na tym pchlim targu. Czułam się tam wybornie, zjadłam kremowy torcik, krewetki w panierce, wypiłam herbatę w kubku prawie będącym wiaderkiem ale najbardziej zapadły mi w pamięć naleśniki. Robiły je dwie francuski, które co tydzień przyjeżdżały z Paryża aby właśnie na tym targu sprzedawać je na swoim kramie. Zaopatrzone w Nutellę i świeże owoce, zdobyły moje serce. 

Naleśniki:

- ciasto na naleśniki z tego przepisu
- banany
- truskawki
- nutella

Cienką warstwę ciasta rozprowadzam na patelni. Podważam je delikatnie i obracam uważając żeby się nie rozerwały. Upieczone kładę na talerzu, nakładam świeże owoce i polewam dużą ilością nutelli. Nie zawijam! 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz