czwartek, 11 kwietnia 2013

Focaccia i Mlekdamer miłość od pierwszego ugryzienia.

Rodowód ma szwajcarski. Z charakteru łagodny, słodkawy, aromatyczny o lekkiej nutce pikanterii z orzechowym posmakiem. Prawdziwie dojrzały. Z wyglądu o licznych oczkach, okrągłych i owalnych, wielkości wiśni do orzecha włoskiego. Posiada mniejsze, nieregularne pojedyncze oczka, nieliczne szczelinki i pęknięcia. Ale nikt nie jest idealny. Na imię mu Mlekdamer, prawdziwy ser. 

Ona o gorącym włoskim temperamencie. Wyrośnięta i dumna, przyprawiona pomidorami, rozmarynem  i solą. Pulchna i ciepła ale o wyrazistym smaku. Focaccia. 

Poznali się w Krakowie a ich miłość od pierwszego wejrzenia była pikantna, gorąca i pełna aromatu. Jego słodkawo - orzechowy smak i elastyczność miąższu oraz jej niezwykły drożdżowy aromat, połączyły się w jedność pasując do siebie jak dwie zagubione połówki.

I było pięknie....

                                                               .... aż ich zjadłam!

Składniki na Fociaccie:

320 gramów mąki 
- 200 ml ciepłej wody
- 12 gramów świeżych drożdży (lub 6 gramów drożdży w proszku)
- 1 łyżeczka soli
- pół łyżeczki cukru
- 2 łyżki oliwy z oliwek

- 1/4 szklanki mleka

Przygotowanie:

Do wody dodaję połowę mąki, dwie łyżki oliwy, sól oraz cukier. Mieszam. Drożdże rozpuszczam w 1/3 szklance ciepłego mleka i odstawiam na 15 minut i dodaje do ciasta. Wyrabiam ciasto przez ok. 10 minut dodając stopniowo pozostałą mąkę. Ciasto powinno mieć kleistą, lekko leistą konsystencję (powinno jednak być na tyle sztywne, aby zachowywać swój kształt). Wyrobione ciasto przykrywam ściereczką i pozostawiam na godzinę. Na blaszkę wlewam 3-4 łyżki oliwy. Kładę ciasto i obtaczam je w oliwie. Przykrywam i odstawiam na godzinę w ciepłe miejsce. Rozprowadzam ciasto palcami na blaszce. Polewam łyżką oliwy i letniej wody, naciskając focaccie palcami robię w niej charakterystyczne zagłębienia i układam wybrane składniki dodatkowe jak pomidory, oliwki i zioła. Odstawiam na kolejną godzinę, po czym wstawiam do piekarnika rozgrzanego do 240 stopni na 12-15 minut. 











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz