wtorek, 21 maja 2013

Ale fajnie! Bococa Bistro

Znalazłam i nie oddam! Kolejne miejsce na mapie Krakowa, które dodaję do miejsc ulubionych. Bococa Bistro położone na Placu Inwalidów jest miejscem smacznym i totalnie bezpretensjonalnym. Wchodząc tam wiecie, że jedzenie to pasja Szefa Kuchni. W Bococa Bistro można odkryć na przykład Hummus podawany z zielonymi oliwkami (14 zł), aksamitny krem z kukurydzy z musem pomidorowo-imbirowym i kawałkami kurczaka (11 zł) oraz aromatyczny krem z selera z grzankami (9 zł). I najeść się po uszy. Ja nie mogłam odmówić sobie łososia na szpinaku (22 zł) z przepysznym puree ziołowym, rozpływającym się w ustach, kremowym i delikatnym. Mój narzeczony wybrał spaghetti carbonara (17 zł) i usiedliśmy głębiej w fotelach bo jak zwykle nasze plany o diecie zniknęły w momencie, kiedy otoczyły nas tak pyszne potrawy. Na deser zabrałam ze sobą tartę cytrynową oraz tartę z łososia i szpinaku. Piszę zabrałam - ponieważ po tak obfitych porcjach jak w Bococa Bistro nie znalazłam na niego miejsca. O tarcie cytrynowej powiem Wam tyle: GENIALNA. Super kwaskowata a jednocześnie słodka, nawet teraz jak o niej pisze, czuje mrowienie na języku. 

Bococa Bistro jest zrobione z pomysłem. Nowoczesne, industrialne, zachwyca małymi detalami. Siedzi się przyjemnie, nawet kiedy się jest samemu, bo wspólny stół sprzyja poznawaniu nowych ludzi. Dlatego z powodzeniem możecie się tam wybrać w każdej konfiguracji osobowej, samemu, w dwójkę, w kilkanaście osób. Bo gdzie indziej, jak nie w fajnym bistro, nad smakowitym posiłkiem, spędzić miło czas. 











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz