piątek, 24 maja 2013

Sushi Square. Zaszalejmy.

Wiecie kiedy jest fajnie? Wtedy, gdy trafiam na ludzi z pasją do jedzenia. Kiedy zwykły posiłek zmienia się w długie chwile spędzone na wymyślaniu, łączeniu i kreowaniu smaków. Fajnie jest też wtedy, kiedy za każdym zrobionym posiłkiem stoi osoba, która czeka na to, czy jej praca Was usatysfakcjonuje.

Było ciepłe, krakowskiego popołudnie gdy odwiedziłam Sushi Square położone na Rynku Głównym. Pierwsze wrażenie jakie odniosłam, to, że jak na sushi, wyjątkowo niewiele wspólnego ma z innymi tego typu miejscami stylizowanymi na ogrody zen i oazy spokoju. Nie. Sushi Square jest małe, jest szybkie, na wynos ale kiedy zdecydujesz się w nim zatrzymać, spotka cię kulinarna przygoda.

Moje ulubione, barowe miejsca były wolne. Lubię siadać w sushi przy barze bo człowiek może dowiedzieć się wiele na temat przygotowanego posiłku. "Suszi Master" był genialnym rozmówcą. Człowiekiem, którego zarzuciłam pytaniami, pragnieniami, wyzwaniami, a który cierpliwie serwował odpowiedzi na talerzu.

Będąc w Sushi Square odrzuć wszelkie swoje przyzwyczajenia. Daj się zaskoczyć  doskonałemu połączeniu krewetki z melonem. Odnajdź sushi bez sushi czyli bez ryżu, za to Maki zawinięte w nori z łososiem i tofu, oraz poznaj płatek sojowy przyrządzony na słodko. Odpowiedzią na moje rozchwiane smaki tamtego dnia były: Nigiri z opalanego tuńczyka z kroplą ostrego sosu - piekąca sprawa dla wszystkich lubiących trochę zaszaleć. Dragon roll czyli krewetka w tempurze z węgorzem w sosie terijaki - diabelsko pyszne, połączenie moich ulubionych składników wykorzystywanych w sushi: krewetki w tempurze i węgorza na słodko. Futomaki z tatarem z łososia w tempurze - i tu przysłowie "przez żołądek do serca" ma swoje stu procentowe uzasadnienie. Musicie tego spróbować!! 


Przy takich pomysłach, zupełnie zwyczajna wydaje się krewetka w tempurze z ikrą czy węgorz w sosie terijaki, które znikają z talerza znacznie szybciej niż się tam pojawiły. I kiedy wydaje ci się, że pomysły "Suszi Mastera" już się wyczerpały, dostajesz na deser Nigiri z melona, łososia i węgorza z kremowym sosem, który nadaje całości aksamitnego wykończenia. Byłam pełna, zadowolona, spełniona. "Suszi Master" wykończony ale jego uśmiech mówił mi, że na takich klientów czeka. Warto odwiedzić Sushi Square , usiąść przy barze i rozpocząć swoją własną podróż po kulinarnych odsłonach tego japońskiego przysmaku. 


1 komentarz:

  1. Biorę udział w blogowej akcji 11 pytań i nominowałam Twojego bloga. Więcej szczegółów u mnie : http://widelce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń