środa, 1 maja 2013

Vanilla Sky

Miałam zacząć od tego, że Vanilla Sky to restauracja położona w Hotelu Niebieski w Krakowie. Jednak po wizycie w tym miejscu zacznę od końca a na dodatek od apelu: ludzie, proszę Was ponad wszystko, idźcie do restauracji Vanilla Sky, na obiad, na przekąskę czy kolacje bo tak przygotowane dania, świeże, przemyślane, autorskie, pięknie podane, o cudownym balansie smaku, wykwintne i niesztampowe nie mogą się marnować w kuchni na blacie! Ich miejsce jest na stołach, z pięknym widokiem na Wisłę, na romantycznych balkonach ukrytych za kaskadą kwiatów! 


Niech sos szampański do filetu z sandacza smażonego na maśle serwowany z czosnkowym szpinakiem z chili i ziemniaczanym puddingiem z nutką gałki muszkatołowej (45 zł) leje się chochlami. Foie Gras gęsie, smażone z miodem i jabłkami z konfiturą z fig (39 zł) będzie Waszą grą wstępną a Carpaccio z tuńczyka z krewetkami i białym octem balsamicznym (38 zł) rozpali Wasze żądze kulinarne! 

Nie pozwólcie zupie cebulowej pod kapeluszem z ciasta francuskiego (14 zł) odpoczywać w garze, niech zachwyci Was tak, jak mnie: kawałkami słodkawej cebuli, której smak podbija białe wino, niezwykle delikatnej, ukrytej pod chrupiącym ciastem. Węgierska zupa gulaszowa w kociołku z wędzoną papryką i kwaśną śmietaną (22 zł) treściwa, ostra, z kawałkami mięsa, którego kucharz nie żałuje rozpłynie się w Waszym brzuszku zaostrzając apetyt na stek z antrykotu wołowego serwowany z paryską bagietką i grillowanymi warzywami po prowansalsku (59 zł) i trzema różnymi sosami.

A kiedy już po obfitej uczcie dopadną Was wyrzuty sumienia, że daliście się ponieść temu kulinarnemu szaleństwu - zamówcie creme brule. I delektujcie się każdą łyżeczką gładkiego, waniliowego kremu pod chrupiącą skorupką z cukru i celebrujcie tą chwilę dając się uwieść hotelowemu splendorowi. 












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz