wtorek, 25 czerwca 2013

Macie ochotę na grilla? KAMO

Grill w środku miasta? Nie, nie trzeba być w Australii ani w Central Parku. Wystarczy wybrać się na ulicę Czystą 8 w Krakowie. Tak, wiem, że teraz każdy zadał sobie pytanie: "a gdzie to jest?". To ślepa ulica niedaleko Krupniczej, tuż obok Groteski. Namierzyliście? To teraz zabieram Was do KAMO - japońskiej restauracji. 


Kamo to miejsce, które funkcjonuje może od miesiąca. Wszystko jest nowe. Nowe meble, świeżo wymalowane ściany, nowa zastawa ale przede wszystkim - nowy pomysł na restauracje. Mnie skojarzyła się z jedną z londyńskich, azjatyckich knajpek, w której miałam okazję być. Właściciele nie ukrywają, że czerpali pomysł ze swoich kulinarnych podróży. Na czym on polega? Na możliwości grillowania wybranego mięsa lub owoców morza przez samego siebie. Grill wmontowany jest w stolik. Kelnerka przynosi surowe, zamówione składniki, które sama wrzuciłam sobie na rozżarzonego, elektrycznego grilla i wysmażyłam tak jak lubię. Jest to świetna zabawa w większym gronie. Stoliki są dwu, cztery a nawet dziesięcioosobowe więc można przyjść z grupą znajomych i urządzić sobie piknik w środku miasta. 

Ja z moimi kompanami: DJ DEAS i DJ CHRIS LOOK wybrałam wieprzowinę (30 zł za talerz) i wołowinę (50 zł za talerz) oraz ugotowany, brązowy ryż (4 zł). Oba mięsa przyszły pokrojone w cienkie plastry, wcześniej zamarynowane i w asyście sosów, których receptury Szef Kuchni strzeże jak oka w głowie. Były delikatne, soczyste i kruche. Na dłużej zatrzymam się przy wołowinie ponieważ sprowadzona jest ona do KAMO specjalnie z ekologicznej hodowli. Właścicielom zależy na tym, aby wszystkie produkty były jak najlepszej jakości. Czuć to właśnie w wołowinie, która po prostu rozpływa się w ustach. W karcie znajdziecie jeszcze sałatki, zupy, danie dnia i dodatki do Yakiniku czyli właśnie grilla. W tej opcji możecie jeszcze wybrać warzywa, owoce morza czy za jakiś czas: specjały kamo. Pragnienie doskonale gasi Choya (6 zł). Niestety minusem jest brak klimatyzacji. Mimo grubych murów kamienicy, w której się znajduje, upał przy grillowaniu jest nie do wytrzymania. Obsługa zapewniła mnie, że to kwestia chwili i klimatyzacja pojawi się w lokalu. Wierzę im na słowo, a Wam polecam skosztowania japońskiego grilla.



1 komentarz:

  1. A wiec tak jak zapewnialismy klimatyzacja juz jest:) zapraszamy!

    OdpowiedzUsuń