niedziela, 7 lipca 2013

Jajka w koszulce i tosty z boczkiem w sosie holenderskim

Matko jakie to jest dobre!! Radku L, bardzo ci dziękuję za przygotowanie dla mnie tego śniadania kiedy przymierałam głodem w piątkowy poranek. Dzisiaj mogłam przygotować to genialne śniadanie (trochę zmodyfikowane, no nie była bym sobą) w swoim domu, wprawiając w dobry nastrój wszystkich domowników (tak, Pankracy i Filemon ukradli mi plaster boczku). 




Składniki:

- 3 jajka
- 6 kromek tostowych
- 2 łyżki masła klarowanego 
- rukola
- kilka suszonych pomidorów
- 2 ząbki czosnku
- oliwa z oliwek
- szczypta cukru
- sok z 1/2 cytryny
- sól, pieprz
- boczek w plastrach
- parmezan 
- kilka listków lubczyku 
- 1 łyżka białego octu winnego

Przygotowanie:

Najpierw rukola. Myje ją i suszę. Zalewam oliwą z oliwek (około 2 łyżki). Kroję czosnek i suszone pomidory w plasterki. Skrapiam rukolę cytryną, przyprawiam solą i cukrem. Wszystko ze sobą mieszam dokładnie, na koniec dodaję plastry startego parmezanu.

Tosty. Boczek grilluje na patelni aż będzie taki, jak lubię - czyli mocno wypieczony. Zdejmuje go z patelni, dodaję masła klarowanego, rozpuszczam i przypiekam na nim chleb tostowy. Świetnie sprawdzi się również wersja tostów francuskich. 

Jajko w koszulce. Do naczynia nalewam 1/2 wody, dodaję łyżkę octu, szczyptę soli i doprowadzam do wrzenia. Mieszam łyżką aż zrobi się wir, wtedy na środek wiru wbijam jajko (można wcześniej wbić sobie do miseczki i najniżej jak się da wrzucić do wiru). Jak woda przestaje wirować a nasze jajko jeszcze nie nabrało odpowiedniego kształtu to mieszam delikatnie łyżką. Jajko powinno wyglądać jak kłębek sera mozzarella. Gotuje je nie więcej niż 3 minuty, wybieram łyżką - cedzakową. 

Tosty przekładam rukolą i bekonem. Na nie daję jajko w koszulce i listek lubczyku. Solę i pieprze do smaku. 




Sos holenderski:

Świetnie uzupełnia smak jajek i tostów. Z dodatkiem szafranu i estragonu rozwala system :)))

- 1/2 kostki masła
- 4 żółtka
- sok z 1/2 cytryny
- sól, biały pieprz
- szczypta szafranu
- szczypta estragonu

Żółtka ubijam na parze z dodatkiem sosu z cytryny, solą i pieprzem. Kiedy są już gęste dodaję rozpuszczone wcześniej gorące masło. Na końcu przyprawiam szafranem i estragonem do smaku. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz