wtorek, 10 września 2013

Ha! Jan Niezbędny i rękawiczki winylowe.

Wiem, że te rękawiczki stały się moim znakiem rozpoznawczym podczas konkursu BlogerChef. Lubie je bo są delikatne i... nie śmierdzą. Tak, chodzi mi o ten zapach gumy kiedy ściągacie rękawiczki po sprzątaniu czy gotowaniu. Ostatnio wymyśliłam sobie, że przecież mogę sprzątać i jednocześnie pielęgnować dłonie. Mama zawsze mi mówiła, żebym sobie robiła kompresy z kremu na noc żeby mieć gładkie dłonie. Kto by słuchał Mamy co? I miał na to czas... A jednak, tym razem rękawiczki wypełniłam kremem. Efekt był genialny.  Sami spróbujcie. 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz