niedziela, 3 listopada 2013

Domowo - Marchewka z Groszkiem.

Trzeba przyznać, że jest to najbardziej "domowy" lokal w jakim byłam. I niekoniecznie mówię tu o jedzeniu, bardziej o wystroju, chociaż to pierwsze też jest znakiem rozpoznawczym tego miejsca. 

Ten lokal należy do tego rodzaju restauracji, do których po prostu przychodzisz na obiad. Nie wiąże się z tym żadne emocjonujące przeżycie, nie spodziewasz się najnowszych technik kulinarnych, różnorodności struktur i smaku. Oczekujesz za to dużo, smacznie i tanio. I to Marchewka z Groszkiem daje ci bez dwóch zdań. Jest to jednej z najlepszych lokali, w jakich miałam okazję jadać właśnie taki obiad. 

Absolutnie zachwyca mnie kompot i kefir w karcie. Kotlet schabowy smażony na smalcu (11,50 zł) jest dla mnie klasyką i nie wyobrażam sobie, żeby mógł być robiony inaczej. Na szczęście kucharze z Marchewki z Groszkiem też nie. Tytułowy krem - marchewkowo - groszkowy z grzankami (5,50 zł) świetnie podany. Warto spróbować najpierw części marchewkowej (słodka) potem groszkowej (gorzka) i zmieszać je razem. Dobre. Brakowało mi zmiażdżonej kolendry, która robi "to coś" z groszkiem ale umówmy się - w domu Mama jej nie używa więc czepiać się nie będę. Barszcz z uszkami (6,50 zł) fajnie ostry ale bez przesady, prosty, smaczny. Jedząc go w otoczeniu kredensu i szydełkowych obrusów czułam się jak u Babci. 

Niestety nie zachwyciły mnie placki ziemniaczane (9,50 zł) - a szkoda bo je uwielbiam. Panowie Kucharze: za dużo mąki, za mało cebuli, zero czosnku, soli i pieprzu. Trochę się na Was za to obraziłam, bo placki to mój konik i miałam ochotę wejść do Waszej kuchni żeby Wam pokazać jak powinno się je robić. Tak, taka byłam oburzona! Uratowały Was knedle ze śliwkami (11,50 zł) i mix pierogów (13,50 zł) ze skwarkami i cebulką. Tak się nimi najadłam, że nie mogłam się wytoczyć zza stołu. 

W Marchewce z Groszkiem będę jadać bo obsługa fajna, bo tanio i domowo. Można się wtopić w tłum siedzący przy sąsiednich stołach i zajadać się potrawami kiedy rodzice wyjadą na wakacje, Babcia siedzi na wsi a Wam nie chce się gotować po domowemu. 



1 komentarz: