piątek, 20 grudnia 2013

Piernik staropolski część druga

Myśleliście, że zapomniałam o naszym pienriku? Nic z tego. Nie wiem jak Wasze ciasto ale moje zgęstniało i przypomina trochę krówkę ciągutkę. Spróbojcie go. Słodkie i piernikowe, coś pysznego. Teraz najważnijeszy moment. Pieczemy piernik.

Piekarnik nastawiam na 160 stopni na grzanie górne i dolne. Blachę o wymiarach 35 x 20 wykładam papierem do pieczenia od Jana Niezbędnego. Dziś Jan też dzielnie towarzyszy mi w kuchni.

Ciasto wyjmuje z garnka, oprószam przy tym ręce mąką ponieważ trochę się klei. Dodaję skórkę pomarańczową maki HELIO zagniatam je i dzielę na dwie równe części. Dla pewności ważę ciasto żeby naprawdę było równe. Teraz obie części wałkuje tworząc z nich prostokąt a robię to na papierze do pieczenia - dzięki temu ciasto nie będzie się aż tak kleiło. 

Każdą z części wykładam blachę i piekę przez 20 minut. Kiedy spody już wystygną, układam jeden na drugim i zawijam szczelnie folią aluminiową jana Niezbędnego ponieważ jest wyjątkowo wytrzymała, obciążam deską do krojenia chleba. Odstawiam do 22 grudnia. Będziemy wtedy przekładać je masą orzechową i powidłami. 

Widzimy się przy masie orzechowej 22 grudnia!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz