wtorek, 31 grudnia 2013

Top 10 restauracji na niekonwencjonalną randkę w Krakowie!

Stare przysłowie brzmi "przez żołądek do serca" i nie znam osoby, która by się z tym nie zgodziła. Ze wszystkich restauracji, które odwiedziłam wybrałam dla Was top 10, do których chciałabym zostać zabrana na randki. 

Piszę randki, ponieważ te miejsca są bardzo różne od siebie, część nadaje się na typowo, filmową scenę miłosną, jednak niektóre z nich są niebanalne a takie powinny być Wasze randki. Oto top 10 miejsc w Krakowie, gdzie zabrać naszą drugą połowę aby ją zaskoczyć! 

Yellow Dog. Dla osób lubiących odkrywać nieodkryte, niebojących się przełamywać barier. Podróżników ciekawych świata bo to miejsce na pewno otworzy przed Wami kulinarne okno. Po wyjściu z YD jeszcze długo będziecie dzielić się swoimi wrażeniami z randki w tym miejscu. 

Zakładka. Nie tylko kulinarna rozkosz dla Waszego podniebienia ale przede wszystkim klimatyczne miejsce przy kładce zakochanych, wieczorami wyglądającej bajecznie a w dzień cieszącej oko otaczającymi widokami. Udana randka gwarantowana, wyciskacz łez, slow motion z Frankiem Sinatrą i "Moon  River" w tle jak nic. 

Tao by Zen. Teppanyaki może być świetną formą spędzenia randkowego czasu na luzie, casualowo. Bardzo spektakularne i smaczne doznania zapewnione a w okolicy dużo zakamarków do całowania. 

Bal. Jeżeli jesteście już po spacerze nad Wisłą, zaliczyliście lot balonem i kończą Wam się pomysły na przesiadywanie na Bulwarach Wiślanych to warto wybrać się do alternatywnej dzielnicy naszego miasta. Spacer można zacząć od Mocak-a a skończyć na leżakach przed Balem. Polecam to miejsce na letnie randki o każdej porze dnia.

Corleone. Kiedy myślę o tym miejscu mam w głowie muzykę z Ojca Chrzestnego - "El Padrino" w wykonaniu Orquesta Alhambra (klik). Jest w niej coś przejmującego ale zarazem doniosłego i wyciskającego łzy. Doskonała oprawa do wyznań miłosnych w akompaniamencie wykwintnego jedzenia, no i w końcu jecie u Don Corleone na Boga! 

Vanilla Sky. Może zabranie drugiej połowy do restauracji hotelowej wyda Wam się zbyt sugestywne ale jak usiądziecie na balkonie z odcinającą Was od świata kaskadą kwiatów, nieskazitelnymi, białymi obrusami i dyskretną obsługą to zmienicie zdanie. A kto wie, w co przeobrazi się wieczór przy jedzeniu w tak namiętnej scenerii. 

Shake and Bake. Świetny początek randki! Chyba nie ma nic fajniejszego, niż zabrać drugą połówkę do miejsca, na którego niewielkiej płaszczyźnie znajdują się wszystkie najulubieńsze słodkości na świecie. I na dodatek mieć możliwość dowolnego zmieszania ich ze sobą. Tu przełamiecie lody na pewno i na dodatek zrobicie z nich shake!

BonJour Cava. Jeżeli miała by to być randka do południa, to polecam Wam to miejsce ze względu na pyszne tarty (zwłaszcza cytrynową) i klimatyczne śniadanie w niewielkiej sali o prowansalskim klimacie, gdzie przez chwile może się Wam wydawać, że jesteście sami na świecie. 

Jak za dawnych czasów. Nie ma chyba fajniejszej randki niż ta w plenerze. Zwłaszcza w tak osobliwym miejscu, z odjazdowym gospodarzem i swojskim jedzeniem. Sprawdzony przepis na udaną randkę.


Mięta Resto Bar. Zimą można zaszyć się w ciepłych wnętrzach z widokiem na piec opalany drzewem. W lecie kusi przytulny, duży ogród ukryty w środku miasta. Pochyleni nad włoskimi specjalnościami poczujecie się jak w "Zakochanym kundlu". 













2 komentarze:

  1. Ja polecam restauracje zensushi. Byłam ze swoim chłopakiem 2 tygodnie temu i było cudnie. Super klimat, idealna obsługa i jedzenie - niebo w gębie. Same pyszności, a sushi wyśmienite. Polecam zapoznać się z menu i wybrać się tam na pyszny obiadek. Link www.zensushi.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam kiedyś w Zakładce, cudowne miejsce. Jeszcze jedno miejsce mnie urzeka swoim klimatem, często odwiedzamy z moim chłopakiem restaurację Mekong w Krakowie, można w niej zjeść pyszną kaczkę w sosie pomarańczowym i napić się wyśmienitego wina.

    OdpowiedzUsuń