poniedziałek, 20 stycznia 2014

Galaretki Winiary - test na Kostku.

Kostek to bardzo mądry dwu i pół latek. O dość specyficznym kulinarnym guście,  podobnie jak jego ciocia nie akceptuje nadmiaru składników na kanapkach czy w ogóle w daniu. Jest nieprzeciętnym miłośnikiem oliwek, woli bułkę z masłem od schabowego ale przede wszystkim uwielbia galaretki. Dlatego wspólnie postanowiliśmy wypróbować markę Winiary!

Co o galaretce mogę powiedzieć. Pachnie pięknie, szybko się ścina (o nie, to nie jest takie oczywiste uwierzcie mi) ale przede wszystkim podoba mi się gama smaków. Od klasycznych: brzoskwiniowej, truskawkowej, cytrynowej, malinowej, wiśniowej i pomarańczowej po curacao, pina colada, mojito i margaritę. 

Plan był całkiem dobry, bazą miała być galaretka margarita z odrobiną limonki i ekstra bitą śmietaną. Jak możecie zobaczyć po zdjęciach byliśmy uzbrojeni po zęby, przymiarki i wyposażenie kuchenne było niczym do produkcji rzymskiej pieczeni! Skończyło się na wyjadaniu samej bazy czyli galaretki i to z takim zapałem, że ledwo zdążyłam cyknąć zdjęcia :-)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz