niedziela, 23 lutego 2014

Wadowickie kremówki test - Chwila Rozkoszy.

Fajnie kiedy miasto ma jakiś swój kulinarny wyróżnik. Można wybrać się wtedy na wycieczkę poza Kraków aby zasmakować w owym specjale i po prostu miło spędzić czas. Ja lubię jeździć na pstrągi do Łopusznej i do Nowego Sącza na lody Argasińskich. Bardzo ciekawym kierunkiem są też Wadowice. Nie tylko ze względu na bliskość chińskiego bufetu w Hotel Park Łysoń czy fantastycznej randki na Kocierzu ale właśnie ze względu na kremówki. 

Co prawda po wjechaniu do tego miasta na każdym rogu zobaczymy napis "cukiernia" i "kremówka", jednak ja specjalnie dla Was zrobiłam test zjadając kremówki w cukierniach, które promowały ten wyrób jako swój flagowy. I znalazłam. Kremówkę, bez której nie opuszczam miasta Wadowic. 

Skala rozpiętości smaku kremówek rozpoczyna się od "o mamo jak ktoś to mógł wypuścić do sprzedaży", przez "to hańba dla Wadowic", po totalne uzależnienie. Nie dajcie się zwieść ładnym miejscom, w których - nie powiem - siedzi się przyjemnie i być może coś innego niż kremówka jest znacznie bardziej zjadliwe, niestety ona sama nie. 

Gdzie jadłam? Cafe Bar Ogrodowa, która kremówki ma z Cukiernia Wadowice. Galicjance, Mieszczańskiej, U Lenia, Cukierni Kremówka i w Chwila Rozkoszy. Wiem, że to kropla w morzu dla tego miasta ale uwierzcie mi po tylu chybionych kremówkach, nie chciało mi się dalej próbować, kiedy znalazłam tą najpyszniejszą! 

Paradoksalnie cukiernia, w której znajduje się polecana przeze mnie kremówka znajduje się w mało ciekawym otoczeniu. W Galerii Handlowej Dominik na ulicy Poprzecznej 8. "Chwila Rozkoszy" taką nazwę nosi owa cukiernia. Zazwyczaj kiedy tam zaglądam stoły okupują Panie w wieku mojej Babci. Kremówkę łapię na wynos za 4,50 zł, w ładnym, prostym pudełku kartonowym. Czasami proszę o widelec bo wiem, że zniknie ona w drodze do Krakowa. 

Tego, jaka powinna być kremówka papieska nikt nie wie. Nie wiedzą nawet archiwa Watykanu. Wiemy za to, że ciasto francuskie nie powinno być zbite a masa glutowata - jak zdarza się w większości kremówek. Nie znoszę smaku margaryny w ciastku, to jest coś co dyskwalifikuje go od razu. Czasami bywa też za słodka, mdła i mimo, że ciasto jest całkiem przyjemne to w całości jest nie do zjedzenia. 

Masa budyniowa w kremówce z cukierni Chwila Rozkoszy jest z dodatkiem bitej śmietany, a słodycz przełamana jest dodatkiem alkoholu, dlatego jest wyważona. Ciasto składa się z płatów, które łatwo kruszą się pod naciskiem widelca. Dla potrzeby testów i z własnego łakomstwa, jadłam tą kremówkę kilka razy i za każdym razem jest przepyszna. 

A Waszym zdaniem gdzie jeszcze powinnam spróbować kremówki, która przebije tą w cukierni "Chwila Rozkoszy"?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz