środa, 2 kwietnia 2014

Jak za dawnych czasów na Placu Imbramowskim!

Radość. Tak, zdecydowanie radość była tą emocją, kiedy okazało się, że replika niebieskiej budki z Woli Kalinowskiej znajduje się 3 km od mojego domu - na Placu Imbramowskim.Jak za dawnych czasów nie tylko można odwiedzić w weekend w pięknej malowniczej Woli Kalinowskiej położonej niedaleko Ojcowa. Można codziennie kosztować smakołyków wyrabianych przez Praojca, który w każdy swój produkt wkłada nie tylko ciężką pracę ale również duszę.

Pierwsze rzucają się w oczy wielkie bochenki chleba. Na zakwasie, z chrupiącą skórką, ciężkie i mięsiste, są doskonałe do kawałka wiejskiej kiełbasy, której zapach kręci w nozdrzach. Trzeba mocno się powstrzymać aby nie rzucić się w ferworze głodu na te pyszności. Kiedy pierwszy zew opadnie można skupić swój wzrok na wędlinach przygotowanych według receptur przekazywanych z pokolenie na pokolenie, domowej roboty smalcu, konfiturach i ciastach.

Budkę znajdziecie na końcu parkingu po lewej stronie za szlabanem. Plusem jest to, że można przy niej bezpośrednio zaparkować. W środku szukajcie Praojca - Janka, który zaczaruje Was tak jak mnie, kulinarnymi opowieściami.





1 komentarz:

  1. Kiedys mieszkałam obok Placu Imbramowskiego i zawsze chodziłam tam kupować świeże warzywa i owoce. Przeczytałam Pani post dotyczący Restauracji Amarylis, bardzo mi się spodobał ponieważ rozważam tam wziąć ślub.... Dlatego mam pytanie czy 60 osób to nie jest za ciasno? Czy może zmieści się więcej osób? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń