czwartek, 15 maja 2014

Akcja AleWorek test pierwszy!

O założeniach akcji AleWorek pisałam Wam już wcześniej. Pierwszy test za mną. Na początek padło na chleb kupiony w markecie. Chleb zwykły, pszenny, taki, jaki zazwyczaj zalega na półkach sklepowych. Smakowity zaraz po upieczeniu ale   już kilka godzin później nie nadający się do jedzenia - niezależnie od formy przechowania. Tym razem udało mu się wytrzymać trzy dni! Zamknęłam go w lnianym worku i okazało się, że był smaczny następnego dnia - miękki i pachnący. Trzeciego dnia nadal nadawał się do spożycia. Może nie był już najsmaczniejszą wersją siebie, jednak jak na trzydniowy chleb z marketu był naprawdę w porządku. Dopiero czwartego dnia nie odważyłam się go zjeść bo skórka była już bardzo twarda. Nie było jednak na nim śladów pleśni, chleb nadawał się jeszcze do wykorzystania. W moim teście decydowanie 1:0 dla AleWorek! 




1 komentarz: