poniedziałek, 7 września 2015

Dzik jest dziki i jest "more"!

Pomyślicie - "kolejna burgerownia". Taki tam Lokal - Burger & More gdzieś na Miodowej 9/2. No nie. Zupełnie nie. Bo chociaż niewielki i nie od dawna, to pomysł na burgery jest przedni - DZICZYZNA. I na dodatek upolowana przez właściciela - myśliwego z zamiłowania. I co? "Kolejna burgerownia"?


W menu oprócz dziczyzny dnia, znajdziecie również burgery wołowe. Bułka pieczona na miejscu, rewelacyjny wybór piw i własnoręcznie robione frytki wyróżnia ten lokal jako naprawdę jeden z niewielu, o którym można powiedzieć, że warto go odwiedzić. Powiem Wam szczerze, że dzisiaj za wyjątkiem paru miejsc - nie zjadłabym burgera. I ciesze się, że Lokal dołączył do tej listy.


Akurat w dniu, w którym odwiedziłam Miodową 9/2, serwowany był burger z jelenia (21,90 zł). Uwielbiam dziczyznę, chociaż nie mam okazji jej jeść zbyt często ( o jej przypomniał mi się gulasz z dzika i ślinka mi właśnie zaciekła...). Mięso jelenia jest delikatne i lekko słodkie. Czy lepsze od wołowiny... Wzięłam dla porównania burgera BBQ (15,90 zł za małego) z oryginalnym sosem bbq zasługującym na pochowałę, cebulą, pomidorem i korniszonem. I nie zamieniłabym się bo chociaż był naprawdę dobry i soczysty to jednak dla mnie dziczyzna jest tym, co wyróżnia ten lokal. Zwłaszcza, że burgery nie są niczym przesadzone: nie ma ekstremalnie dużo dodatków ani dziwnych połączeń. 


Oprócz burgerów warto tu zjeść frytki. Są domowe! Olbrzymi szacun dla osoby, która kroi je własnoręcznie, bo chociaż pieczone w skórce, to namęczyć się przy nich trzeba. 

Nie była bym też sobą, gdybym nie zjadła tatara. Nie jest to może "klasyka gatunku" ale ja uwielbiam wszelkie wariacje na temat tatara i jeśli tylko mięso jest smaczne i świeże to akceptuje każdą jego postać. A i ta przypadła mi do gustu. Kapary, zioła, pomidorki, rukola...dla mnie rewelacja! 


Sztuką nie jest otworzyć lokal z burgerami, znaleźć piekarnie, która wypiecze bułki, nazwać je "na bogato" i serwować promocje dnia. Trzeba mieć przede wszystkim pomysł, szukać kulinarnych rozwiązań i nie bać się eksperymentować. Dopiero wtedy stajemy się wiarygodni. Jak Lokal - Burgers & More.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz