czwartek, 4 lutego 2016

Duch Prababci Ani w styczniowym wydaniu Magazynu Apetyt

Pamiętam moją Prababcię Anię bardzo dobrze. Drobna, chociaż dość wysoka jak na ten rocznik kobieta, z bialymi włosami i chustą na głowie. Jej amoniaczki przeszły do rodzinnej histroii. Pokolenia wychowały się na blaszanym pudełku schowanym do szuflady, w którym pachniały ciasteczka z grubym cukrem na wierzchu. Kiedy myślę o niej, myślę właśnie o tych ciasteczkach.

Jakiś czas temu wspominając Prababcię Anię i właśnie amoniaczki, trafił w moje ręce zbiór przepisów, które Prababcia gromadziła odkąd została młodą gospodynią. Skrzętnie zapisane porady, czasami śmieszne, czasami bardzo pomocne a czasami trudne do rozszyfrowania. Staropolskie potrawy, nowinki przywiezione przez gości do jej domostwa, eksperymentalne - jak na tamte czasy - autorskie przepisy.



Dziś chciałabym się właśnie nimi z Wami podzielić w Magazynie "APETYT" - Małopolskim Magazynie Blogerów Kulinarnych. Oszczędzę Wam co prawda "wieszania indyka na mrozie aby skruszał" i podam Wam je w przyswajalny sposób, jednak zachowałam oryginalne proporcje, których zazwyczaj brak oraz oryginalny sposób przyrządzenia - nieco chaotyczny i "żywiołowy". Podam je Wam za to w pięknej, nowoczesnej formie dzięki talerzom z kamienia łupanego od Salte Plate. Zaprosiłam ich do współpracy nie tylko ze względu na estetyczne przymioty ich produktów ale przede wszystkim ponieważ są godnym towarzystwem doskonałej kuchni.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz