poniedziałek, 14 marca 2016

B jak Biznes. Warsaw Plaza Hotel.

Wchodząc do tego hotelu poczułam się trochę jak w domu. A to za sprawą wielkich, przytulnych foteli, które zdecydowanie są elementem na stałe wpisanym w hotele tej sieci. Tworzy to niesamowite wrażenie, że pomimo iż pierwszy raz jesteś w tym miejscu, to masz uczucie, że nic tu nie jest obce. Ważne to jest zwłaszcza w hotelu klasy biznes, gdzie nie ma miejsca na sentymenty, nie zwraca się uwagi na takie przymiotniki jak "domowy", "ciepły", "swojski" a gdzie króluje głównie "wygodny", "ekskluzywny", "komfortowy". I chociaż tych trzech ostatnich nie można odmówić Warsaw Plaza Hotel, to zdecydowanie można się tu też poczuć jak w domu.



Zauważyłam trzy elementy łączące hotele tej grupy: wystrój, genialnie przeszkolona obsługa i bardzo dobre jedzenie. W Warsaw Plaza Hotel, mimo, że od samego wejścia wszystko przygotowane jest dla biznesu, odnajdujemy te same składowe, co w przypadku Masuria Hotel i Król Kazimierz. Zacznijmy jednak od początku.

Przestronne lobby z aktualnymi lotami - bo hotel zlokalizowany jest blisko lotniska - z dość dużą recepcją i wspominanymi wcześniej fotelami tworzącymi poczekalnię. Za ścianą recepcyjną znajduje się lounge bar. Nie za duży, nie za mały, idealny na drinka przed kolacją. Dyskretny barman chętnie odpowiada na pytania gości zachowując przy tym niezwykłą taktowność. Niczym z dobrych scen filmowych.  



Restauracja podzielona na dwie części może stworzyć biznesowy komfort wspólnego posiłku lub nieco intymniejszą sytuację dla managerów i dyrektorów potrzebujących omówienia trudniejszego zagadnienia przy dobrej kolacji. Bo jeżeli o jedzenie chodzi to chyba jest ono zdecydowanie warte polecenia. Krótkie i zwięzłe menu, wyjątkowo daje wybór stworzony wręcz dla kadry zarządzającej. Trochę klasyki, trochę ekskluzywności, wyważone ceny i wyrazisty smak. Jak zwykle nie mogłam oprzeć się tatarowi, który tu siekany ręcznie naprawdę rozpływał się w ustach. 



Trochę to może być dla Was śmieszne ale podróżując po hotelach tej sieci zauważyłam zamiłowanie - nie wiem kogo - do sera koziego i sposobów jego podania. Jak pamiętacie w Hotelu Król Kazimierz wersja z sorbetem rozłożyła mnie na łopatki. Tu również muszę przyznać, że jako przystawka z nieco słodką nutą i odrobiną chrupiącego elementu, spisuje się naprawdę nieźle. 



Nie bez echa pozostały również dania główne. Kotleciki jagnięce rozpływały się w ustach głównie dzięki poddaniu ich metodzie Sou Vide. Podane z fantastycznym risotto z brązową pieczarką i sosem miodowo-musztardowym, dzięki któremu danie nie było mdłe. Królik na dwa sposoby w sosie z kwaśnej śmietany, nutką rozmarynu i czosnku był wyjątkowo miękki, rozpływający się w ustach. Trzeba przyznać, że w każdym z dań w menu znajdowało się coś, po co chętnie bym sięgnęła. A to kasztany a to trufle, szafran, pecorino i wiele innych ciekawych smaków. 




Najedzeni? To czas na odwiedziny w pokoju. Znajdziecie w nim wszystko, co podróżujący człowiek biznesu potrzebuje. Od ekspresu do kawy, którego George Clooney by się nie powstydził, poprzez szczotkę do ubrań (tak na wypadek gdyby na Waszym świeżo wypranym garniturze pojawił się włos) po... sól do kąpieli! Tak! Pierwszy hotel z wanną, w którym spotkałam się z tak bogatą ofertą kosmetyków. Może Was to zdziwi ale zawsze, naprawdę zawsze liczę na to, że w hotelu będzie wanna (w domu niestety tylko dysponuje prysznicem o wielkości wanny), jednak zawsze zapominam o soli czy płynie do kąpieli. Tym razem jakby ktoś pomyślał za mnie! Zresztą czy możecie sobie wyobrazić swoje umęczenie po całodziennej konferencji czy spotkaniach? Możecie, wiem, że to znacie. A teraz, że otwieracie drzwi pokoju hotelowego z butelką wina w ręku? Tak to też możecie. A, że nalewacie wody do wanny z odrobiną już przygotowanej mieszanki aromatycznej i siadacie z winkiem w wannie? Ha! Wiem, że możecie ale czy Wam się przytrafiło? W Warsaw Plaza ktoś naprawdę musiał dużo podróżować biznesowo bo zadbał o absolutnie wszelkie potrzebne do wypoczynku elementy jakie strudzony człowiek biznesu może mieć. 



Strudzone ciało można położyć na dużym łóżku, bez podziałki (tak, tak wiem, że też tego nienawidzicie), o twardym materacu, co działa zbawiennie na kręgosłup. Pod ręką są mobilne stoliki, które posłużyć mogą również za podstawkę do komputera jeżeli przyjdzie Wam do głowy jeszcze chcieć coś zrobić. Ale nie przyjdzie. Obiecuje. Cisza w pokoju, chociaż przecież jesteśmy w Warszawie, mówi nam o tym, że ktoś również pomyślał o naszym rozszalałym w biegu umyśle. Śpi się dobrze. Ciężkie kotary pozwalają nam zadecydować kiedy zaczyna się dzień. Mnie z łóżka wyciągnęła tylko i wyłącznie myśl o śniadaniu. 




Także ono jest tu dobrze przemyślane. Duża stacja mleczna z dodatkami pobudzającymi mózg: suszone owoce, kilka rodzajów płatków, orzechów, pestek. Można z powodzeniem przygotować bombę energetyzującą. Obok wędliny, sery, świeże warzywa, owoce. Paróweczki, jajecznica, coś bardziej sycącego jak hash brown oraz jajko na miękko. Tak!! Jajko na miękko! Jak jeżdżę i jem śniadania w hotelach, tak nigdy nie spotkałam jajka na miękko (chyba, że o nie poprosiłam). A tu elegancko, w podgrzewaczu, rządkiem jajeczka. Miodzio! Ja wiem, że Wy wiecie, że mam świra na punkcie śniadań ogólnie a na punkcie tych hotelowych to już w ogóle! No ale jak tu nie mieć! 



Perfekcjonizm. Tak myślę o tym miejscu. I trochę nawet zatęskniłam za korporacyjnym życiem kiedy tak siedziałam w Warsaw Plaza Hotel. Ale potem głos rozsądku siedzący obok mnie przypomniał mi, że przecież przynajmniej raz w miesiącu bywam w fajnym hotelu tylko bez nudnych konferencji.  Miał rację, więc szybko przestałam tęsknić. Bo z życia trzeba wyciągać to, co najlepsze!

W pigułce o Warsaw Plaza Hotel:


  • 146 nowoczesnych i przestronnych pokoi ze strefą wypoczynkową dla ponad 290 osób
  • 9 pokoi z dużymi tarasami (w tym Apartament)
  • 16 sal konferencyjnych:5 sal na parterze, łączących się ze sobą w Salę Plenarną dla 420 osób
  • 4 saloniki VIP z dużymi oknami oraz własną toaletą i szatnią
  • 6 łączących się ze sobą, jasnych sal na Antresoli (I piętro), o powierzchni 50 m2 każda
  • Sala Belvederska na Antresoli (I piętro) z drewnianą podłogą i własnym tarasem
  • Elegancka restauracja Moments serwująca wykwintne i oryginalne dania kuchni europejskiej i fusion
  • Wyjątkowy bar One & Only serwujący wytrawne drinki i oryginalną włoską kawę Vergnano
  • Bezpłatny dostęp do Internetu WI-FI na terenie całego Hotelu
  • Podziemny parking strzeżony na 64 samochody oraz duży, bezpłatny parking zewnętrzny
  • Bezpłatny transport z/na lotnisko Fryderyka Chopina
  • Dogodna lokalizacja - przy południowej obwodnicy Warszawy, zaledwie 4 km do lotniska im. F. Chopina i jedynie 10 km od centrum

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz