środa, 23 marca 2016

Koncepcja. Enoteka Pergamin.

Pamiętacie ten niepowtarzalny klimat biblioteki? Tam czas jakby się zatrzymywał. Płynął powoli, napawał spokojem. Każdy był zatopiony w swoich myślach, odnajdywał kawałek świata dla siebie, nieśpiesznie i w ciszy delektował się otaczającymi go zbiorami. 

Moją "biblioteką" stała się ENOTEKA PERGAMIN. Miejsce, w którym znajdziecie około trzysta win z całego świata. Znakomite, sezonowe jedzenie. Wyrafinowaną obsługę. Wyjątkowe wnętrza i najprawdziwszy bar z koktajlami. Śmiem twierdzić - jak to mawiają moi salonowi rozmówcy -, że rośnie nam w Krakowie restauracja na miarę gwiazdki Michelin.  



Miejsce to składa się z dwóch osobnych tworów: Bistra - na pierwszym piętrze oraz eleganckiej restauracji w podziemiach. Zapewne znajdą się tacy, którzy powiedzą, że to strasznie skomplikowane z tym wejściem do restauracji ale ja uważam, że jest w tym coś z konspiracji, coś nieoczekiwanego, tylko dla wtajemniczonych, którzy odważa się wejść dalej. Trochę jak w latach dwudziestych, czasach prohibicji i dwuznacznych lokali, które z pozoru były dla każdego przechodnia ale w piwnicach skrywały rozpustę dla wybranych. Jeśli tylko odrobinę wysilicie swoje zblazowane komputerem mózgi, to tak właśnie będziecie to postrzegać. 




Sprzyja ku temu zdecydowanie to, co odkryje przed Wami ta odrestaurowana piwnica. Oprócz rzędu stolików z białymi obrusami, znajdziecie salę z miękkimi zagłówkami i kominkiem. Po drodze, jeżeli znacie słowo-klucz otworzą się przed Wami drzwi do palarni cygar, w której dominuje styl lat 20-stych oraz kultura palenia cygar z przepijaniem ich własnym, ulubionym trunkiem. Ów trunek czeka na Was w drewnianej, podpisanej imiennie szafce, do której klucz macie tylko Wy. Ekstrawagancki pomysł, jednak będąc szanującym się Prezesem, nie wyobrażam sobie, że nie ma tam Waszego nazwiska. W ogóle mogę sobie wyobrazić te kluczowe decyzje podejmowane właśnie w tym pomieszczeniu, przy oparach ciężkiego zapachu cygar i dębowym posmakiem alkoholu. 




W kolejnej sali znajdziecie dwie rzeczy: wielką "garderobę" win i bar, za którym rządzi niezwykły człowiek. Owa "garderoba" ma na środku duży stół, z oświetleniem imitującym światło dzienne aby każdy koneser mógł podziwiać prawdziwą barwę wina. Bar wyposażony jest w doskonałe alkohole, w tym na przykład polską whisky czy też trunek z kobry zamkniętej w małej butelce. Piękne, różnorodne szkło do podawania koktajli i drinków powie Wam o wielkie pasji człowieka, który stoi za barem. Janek z Krynicy - jest bezpośredni, dowcipny, gościnny i prawdziwie zakochany w tym co robi. Za sobą ma liczne konkursy i tytuły zwycięskie. Przejechał kawał świata, co można poczuć w jego kompozycjach, niekiedy mocno zaskakujących. Przebywanie z nim przy barze może skończyć się ogromnym kacem ale chyba jedynym w moim życiu, który był tego wart! 




Kolacja w Enotece Pergamin to tak naprawdę trzy etapowe doświadczenie. Zaczyna się ono od jedzenia. Karta zmieniana jest co miesiąc, dwa bazuje na lokalnych produktach. Robią tak najlepsze restauracje na świecie. Kolejną fantastyczną rzeczą jest menu degustacyjne. Ja wiem, że zazwyczaj nauczeni jesteście się najadać i słowo "degustacja" kojarzy się Wam z małymi porcjami. I nie, nie mam nic przeciwko i rozumiem to. Jednak w takim miejscu jak Enoteka Pergamin warto zdecydować się na zestaw degustacyjny. Daje on pogląd na umiejętności kucharzy, produkty, które używają, koncepcję jaka jest w lokalu przyjęta a przede wszystkim pozostawia po sobie obietnicę. Obietnice tego, że nie stanie się kolejną, fajną, z ładnym wnętrzem i menu zmienianym sezonowo restauracją ale ma szanse na budowanie światowego trendu będącego tak oczywistym w krajach, gdzie rekomendacje i gwiazdki Michelin wyrastają jak grzyby po deszczu. 



Do tego degustacja składa się z 8 dań, gdzie ja przy zupie już wymiękłam. Dzięki Bogu ktoś był na tyle miłościwy, że rozłożył ją w czasie, co jeszcze bardziej sprawiło, że polubiłam ten lokal bo celebracja jedzenia przez dwie i pół godziny w takim miejscu jest pozycją obowiązkową. Naprawdę, ludzie, jeżeli już przychodzicie do takiego miejsca to zapewne ze specjalnych pobudek. Dajcie więc sobie czas na świętowanie tej chwili. 

Do menu degustacyjnego przygotowane są również wina. Skomponowane idealnie pod zestaw, jaki wybierzecie. Niemniej jednak pasja z jaką Sommelier rozmawia z Wami o winach, często kończy się wyjściem z poza ustalonych ram i powiem Wam, że jest to najlepsze doświadczenie w moim życiu. Nie wiem czy bardziej za sprawą win, które miałam okazję spróbować czy dzięki Sommelierowi - wreszcie coś pozostało w mojej głowie a jak wiecie, jestem wino-wiedzodporna. Dla tych, którzy kochają się w winach i rozmowie o nich, będzie to niezwykła przyjemność. Dla tych, którzy chcą poznać co lubią a nie mają pojęcia jak się do tego zabrać - też! 

Miejsce to jest koncepcją. Tam nie tylko idziecie do restauracji. Celebrujecie w niej każdą chwilę daną sobie na odpoczynek. Czy w towarzystwie dobrego jedzenia,  wina, czy w "SPA a'la Janek z Krynicy" czyli najlepszym barem z drinkami. Enoteka Pergamin jest wyjątkowym miejscem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz