czwartek, 4 sierpnia 2016

Przepis na Hotel Galery 69.

Składniki:

kreatywność * bezgraniczna wyobraźnia * zamiłowanie do sztuki * wrażliwość na piękno * marzenia * bezkompromisowość * widok na jezioro * cisza i spokój * umiłowanie gościa * przedmioty z duszą * dobre jedzenie * uprzejmi ludzie * 21 pokoi * basen i SPA * galeria sztuki * 100 pomysłów na spędzenie czasu.

Przygotowanie:

Znajdź na mapie Dorotowo i wybuduj tam hotel z 21 pokojami w tym 12 z widokiem na jezioro. Dodaj restauracje z dobrym jedzeniem, pomost wchodzący do jeziora i szczyptę design. Właściwie nie. Dużo design. Bo to on nadaje temu miejscu smaku a przedmiotom duszę. Następnie dodaj bezgraniczną wyobraźnię właścicieli, którzy stworzyli prawdziwie oryginalne wnętrze jakiego nie sposób powielić. Tu wszystko jest autorskie. I do kupienia. Jest też bardzo estetycznie co przekłada się na niesamowity spokój. Nic nie zakłóca ciszy i nic tak nie koi zmysłów jak Galery 69. 

Przepiękne jezioro w dzień służy jako akwen rekreacyjny. Rowerkiem, łódką, łodzią, wpław... czym chcesz. Wieczorem pozwala na smucie marzeń, oderwanie się od rzeczywistości i uwrażliwienie na otaczające piękno. A piękno można spotkać tu na każdym kroku. W naturze, w kuchni, w winie, w sztuce, w muzyce. 

Jeśli zmiksujesz jeszcze uprzejmy personel to otrzymasz umiłowanie gości. Potwierdza to regułę: hotelarze z innych stron Polski powinni uczyć się gościnności od mazurskich hoteli. To trzeci z kolei, gdzie poziom obsługi po prostu zadziwia. 

Zmieszaj to wszystko z idealną lokalizacją (16 km od Olsztyna) i takimi atrakcjami jak Skansen - Muzeum Budownictwa Ludowego w Olsztynku to otrzymasz 100 pomysłów na spędzenie czasu. Aha i okraś czterema gwiazdkami. 

Gotuj powoli, bez pośpiechu.

























Muffiny z ciasta francuskiego, idealne na śniadanie!

To była potrzeba czasu i chwili. Poranne śniadanie, szybkie bo goniły mnie spotkania, ale też takie, które daje przyjemność. Bo Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że bez śniadania z domu nie wyjdę. A jak wyjdę to olaboga lepiej nie wchodzić mi w drogę!


Składniki:

- ciasto francuskie 
- przecier pomidorowy
- 1 opakowanie mozzarella
- ostra papryczka 
- zioła różne (co kto lubi ja dałam bazylię i tymianek)
- sól, pieprz
- starty parmezan (lub inny ser)

Przygotowanie:

Najfajniejsze w tym przepisie jest to, że muffiny możecie przygotować już wieczorem a rano wsadzić je po prostu do nagrzanego na 160 stopni piekarnika (termoobieg). Pieką się około 30 minut, ja w tym czasie ogarniam poranną toaletę. Jak kończę to po domu unosi się smakowity zapach i jakoś tak bardziej entuzjastycznie podchodzę do dnia. 

Z ciasta francuskiego za pomocą największego kubka jakie mam (w sensie najbardziej szeroki) wykrawam kółka. Umieszczam je w formie na muffiny, wcześniej smarując ją masłem. Przecier pomidorowy (mały lub 4 łyżki z dużego) mieszam z solą, pieprzem i bazylią. Smaruje nią wnętrze muffinów. Do środka wrzucam mozzarelle i ostrą papryczkę. Wszystko przykrywam tartym parmezanem. Po upieczeniu dodaję tymianek. Można jeść z sosem balsamicznym, sosem figowym lub... same.

Tak, to cała filozofia :)

Aha, ciasto francuskie kupuje w sklepie, jeszcze nie oszalałam, żeby go robić samej ;) Smacznego!